O języku staro-cerkiewno-słowiańskim mówi się często, że jest "łaciną języków słowiańskich". Jaki jest jego rzeczywisty genetyczny status w obrębie języków słowiańskich? Mam wrażenie, że nie jest to język, z którego rozwinęły się istniejące dziś języki słowiańskie. Czy mylę się twierdząc, że jest to język literacki stworzony na bazie dialektów mówionych języków południowosłowiańskich, który miał później wpływ na rozwój tychże języków (i ewent. języków wschodniosłowiańskich)? I czy jest to język, którego używało się wyłącznie w literaturze i w liturgii, ale którym nigdy się nie mówiło na codzień?
Z tego co ja wiem, to jezyk praslowianski byl w uzyciu powszechnym. Napewno w jakis sposob wplywal, wiadomo, ze wpynal na jezyki, ktore teraz okreslamy mianem slowianskich, na niektore bardziej, na inne mniej.
Ja jako bulgarsysta zaowazylem, ze leksykalnie, a takze gramatycznie wiele form jest zblizonych, a nawet identycznych.
SCS'u sie dopiero ucze, wiec ekspertem sie nie czuje.
Chwileczkę, ustalmy jedną rzecz. Jednolity język prasłowiański istniał do pocz. VII w. n. e. O ile się nie mylę SCS powstał około IX w. n. e., a więc już po rozpadzie prasłowiańskiego. Stąd moje przypuszczenie, że SCS stworzono na podstawie dialektów (wczesnych języków?) południowosłowiańskich i że to właśnie one były w powszechnym użyciu.
Cyryl i Metody rozpoczęli działalność misyjną na terenie Moraw w 863r. Obaj pochodzili z miasta Sołuń (dzisiejsze Saloniki w Grecji). W okolicach Sołunia mieszkali Słowianie Macedońscy, którzy mówili dialektem starobułgarskim (macedońskim), zrozumienie go na terenie Wielkich Moraw nie było trudne. (1)
(...) z tego, że Bułgar w 850 roku powiedział noštь, Rus – nočь, a Morawianin – nocь – nie musi wynikać, że mówili różnymi językami. Dziś jednak ich ówczesne dialekty stały się odrębnymi językami, choć przecież jeden wciąż używa št, drugi č, a trzeci c. To jednak jest mało istotne, bo nie jest aż tak częste w tekstach, aby wpływało na ich zrozumiałość (pomijam tu fakt, że ponieważ to regularne odpowiedniości, łatwo się do nich przyzwyczaić i nauczyć się – w czasie trwania rozmowy – przekładać automatycznie język rozmówcy na swój własny, a nawet naśladować jego wymowę). (2)
Chociaż SCS w żywej mowie zaginął, to przetrwał w postaci zabytków liturgicznych (w zmodyfikowanej, uproszczonej wersji - zapisywanej cyrylicą) w kościele prawosławnym - cała kultura staro-cerkiewno-słowiańska upowszechniła się na Rusi i na południu słowiańszczyzny (w Bułgarii, Macedonii i Serbii). (3)
Język SCS w swej późniejszej fazie rozwojowe, tzn. redakcji wschodniosłowiańskiej stał się już w XI wieku nie tylko językiem liturgicznym, lecz także językiem literackim na Rusi. Wywierał on silny wpływ na rodzime narzecze ludności wschodniosłowiańskiej. Elementy cerkiewnosłowiańskie stanowią bardzo istotny składnik współczesnego języka rosyjskiego. (4)
reasumując: SCS to najstarszy literacki język Słowian. powstał w IX w. Na podłożu gwar bułgarsko-macedońskich i był jeszcze stosunkowo bliski językowi prasłowiańskiemu. (5)
_________________ "Le jour où il n'y aura plus parmi les hommes ni enthousiasme, ni amour, ni adoration, ni dévouement, creusons la terre jusqu'à son centre, mettons-y cinq cent milliards de barils de poudre, et qu'elle éclate en pièces (...)" Vigny
Dziękuję za odpowiedź, choć mam pewne zastrzeżenia merytoryczne co do źródeł, które przytaczasz. Szczególnie źródła (2).
Chociażby taki fragment:
"Czy dany etnolekt nazwiemy językiem czy dialektem, jest sprawą umowną. Aby jednak uniknąć bałaganu nazewniczego powinno się stosować jakieś jasne kryteria.
Jak dotąd najlepiej sprawdza się – i jest powszechnie stosowane – kryterium subiektywne. Jeśli osobnik X spotyka osobnika Y i mogą swobodnie rozmawiać, tzn. rozumieją się nawzajem bez pomocy języka migowego (czy znanego obu języka obcego), uważamy, że X i Y mówią tym samym językiem. Jeśli nie, etnolekty, których używają nie mieszczą się w obszarze jednego języka."
Wydaje mi się, że kryterium subiektywne nie ma tu nic do rzeczy. Mówiący językiem niemieckim ogólnym i niemieckim szwajcarskim nie rozumieją się wzajemnie (podobnie jak mówiący arabskim mauretańskim i arabskim irackim), a jednak zalicza się te etnolekty do jednego języka. Z drugiej strony w zasadzie jesteśmy się w stanie porozumieć ze Słowakami i Czechami, a nie mamy wątpliwości, że są to odrębne języki. Po za tym wcale nie jest to jasne kryterium, bo niby do jakiego stopnia możliwe ma być porozumienie?
Ale dzięki za odpowiedź. Właściwie potwierdziło się to co myślałem.
Jeśli osobnik X spotyka osobnika Y i mogą swobodnie rozmawiać, tzn. rozumieją się nawzajem bez pomocy języka migowego (czy znanego obu języka obcego), uważamy, że X i Y mówią tym samym językiem
Ja też się z tym nie zagadzam. Fragment, który przytoczyłem uznałem za cenny, dla tego że zawiera formy ówczesne i dzisiejsze. ...dobry przykład nie jest zły :)
a co do dziedzictwa SCS, to będą to m.in. samogłoski nosowe, które zachowały się już tylko w języku polskim. [kij w mrowisko] Jeżeli uznać, że faktycznie istnieją... [/kij w mrowisko]
_________________ "Le jour où il n'y aura plus parmi les hommes ni enthousiasme, ni amour, ni adoration, ni dévouement, creusons la terre jusqu'à son centre, mettons-y cinq cent milliards de barils de poudre, et qu'elle éclate en pièces (...)" Vigny
_________________ "Le jour où il n'y aura plus parmi les hommes ni enthousiasme, ni amour, ni adoration, ni dévouement, creusons la terre jusqu'à son centre, mettons-y cinq cent milliards de barils de poudre, et qu'elle éclate en pièces (...)" Vigny
Dorzucę swoje trzy grosze. Dyskusję o statusie języka SCS w grupie języków słowiańskich zacząć należałoby chyba od omówienia sytuacji językowej Słowian w IX w., czyli wtedy, gdy powstawał. W skrócie: jedności językowej wśród Słowian wtedy już nie było, istniało 5 zespołów narzeczy słowiańskich (lechicki, czesko-słowacki, ruski, sebsko-chorwacko-słoweński i bułgarsko-macedoński). Język SCS powstał na bazie dialektu z okolic Solunia(zespół bułgarsko-macedońśki), jednak, jako że służył idei ponadnarodowej (funkcja kościelna), stał się językiem liturgicznym i literackim różnych grup Słowian i nie tylko (Wołoszczyzna). SCS został utworzony na podstawie dialektu sołuńskiego, w toku rozwoju wchłaniał jednak elementy dialektów morawskich, panońskich, bułgarskich, macedońskich (czyli dialektów używanych na terenach objętych liturgią słowiańską).
Nie nazwałabym języka SCS "łaciną języków słowiańskich", gdyż nie jest on genetycznie związany ze wszystkimi językami słowiańskimi. Język polski rozwijał się na przykład równolegle z językiem SCS.
Cytat:
co do dziedzictwa SCS, to będą to m.in. samogłoski nosowe, które zachowały się już tylko w języku polskim
Powiedziałabym, że jest to raczej dziedzictwo języka prasłowiańskiego. W czasie tworzenia jęz. SCS nosówki już istniały, co więcej, były one jednym z elementów łączących istniejące wówczas słowiańskie zespoły językowe.
*odp. na podst. Wstępu do filologii słowiańskiej Moszyńskiego
Z drugiej strony w zasadzie jesteśmy się w stanie porozumieć ze Słowakami i Czechami, a nie mamy wątpliwości, że są to odrębne języki.
Nie za bardzo... Jeżeli się postaramy, kilka razy machniemy ręką, żeby pokazać o co nam chodzi - dogadamy się. Ale Polak słuchający dwóch Czechów/Słowaków rozmawiających ze sobą i niezwracających uwagi na jego obecność - zrozumie tylko niektóre słowa. Im bardziej z czeskim osłuchany tym więcej, ale jeżeli nie zna tego języka, raczej nie zrozumie całej wypowiedzi.
Natomiast, o ile nam wiadomo, w czasach Konstantego-Cyryla i Metodego wszyscy Słowianie rozumieli scs bez problemów. Jeżeli były jakieś leksykalne różnice, to na tyle małe, że ciągle ówczesny Rusin rozumiał bez najmniejszych problemów ówczesnego Bułgara. Jestem za definicją staro-cerkiewno-słowiańskiego jako dialekt sołuński późnej końcowej fazy języka prasłowiańskiego.
Jakoś przekonuje mnie wersja, że dialekty są wtedy, kiedy zrozumiałość jest niepełna, a przy pełnej to nawet nie dialekty. Za to języki muszą być wzajemnie zupełnie niezrozumiałe. Czyli jest jeden język słowiański i pewnie jeden język chiński.
chciałabym się zapytać o zbitki spółgłoskowe - grupy spółgłoskowe i ich rozwoj, jeśli chodzi o gramatykę historyczną języka polskiego - malo się na ten temat rozpisuja i dlugosz-kurczabowa, i dubisz, i trojaki. ktore zjawiska analizowac, jakie dawac przyklady?
chciałabym się zapytać o zbitki spółgłoskowe - grupy spółgłoskowe i ich rozwoj, jeśli chodzi o gramatykę historyczną języka polskiego - malo się na ten temat rozpisuja i dlugosz-kurczabowa, i dubisz, i trojaki. ktore zjawiska analizowac, jakie dawac przyklady?
Napisz konkretnie o co ci chodzi, to pomożemy :)
_________________ Naša mać jo ćece prajiła: Ta serska rěc rosćo na poli. A dyž wy njebdźoćo wěc to pólo dźěłać, ta budźo se wša zaběnuć.
Witam Was. Potrzebuję przetłumaczyć jedno krótkie zdanie z polskiego na SCS, jak to będzie fonetycznie plus zapis. Czy ktoś mógłby mi takiej pomocy udzielić? Z góry dziękuję.
Problem jest z pętlą. (1) Kognat tego wyrazu nie jest poświadczony w starocerkiewnosłowiańskim (a jest to najprawdopodobniej stara pożyczka germańska); (2) Ogólnie rzecz biorąc powstaje pytanie, czy to słowo mogło choćby teoretycznie w scs-ie/w ówczesnych dialektach macedońskich występować w takim abstrakcyjnym sensie i jaką realną wartość i sens ma w związku tłumaczenie tego hasła; (3) chciałbym dokładniej wiedzieć co masz na myśli z tą "pętlą".
Ja osobiście uważam to za bezsensowne, ale mogę pobawić się we wróżenie z fusów :)
Životъ (j)estъ petьĺa/(petьlica?)
_________________ Naša mać jo ćece prajiła: Ta serska rěc rosćo na poli. A dyž wy njebdźoćo wěc to pólo dźěłać, ta budźo se wša zaběnuć.
witam.. czy któryś z dobrych ludzi mógłby zrobić tłumaczenie na scs (lub na głagolice... jeśli ktoś jeszcze to potrafi) zdania: "tam dom mój gdzie serce moje" i przesłanie przekładu na allter@wp.pl ... z góry wielkie dzieki.
O języku staro-cerkiewno-słowiańskim mówi się często, że jest "łaciną języków słowiańskich".[...]
Jak dla mnie jest to język starobułgarski i tak go dawnej nazwano szykuje się zresztą jakaś rewolucja w poglądach na pochodzenie Bułgarów;
link
Cytat:
Niespodziewane wyniki ekspedycji naukowej do Iranu mogą całkowicie zmienić wiedzę o historycznych korzeniach narodu bułgarskiego. Błędna może się okazać teoria o huńskim pochodzeniu Protobułgarów, bo wiele dowodów wskazuje na ich korzenie indoeuropejskie.
Prawdopodobnie chodzi o Gilan czyli w starożytności chyba Mardów, a nie Persów.
Co do SCSu podoba mi się uwaga T. Lehr-Spławinskiego w jego tłumaczeniu "Żywotów Konstantyna i Metodego", że pierwotnie były one napisane w języku zachodniosłowiańskim czyli Morawskim, o czym świadczą liczne terminy pochodzenia zachodniego przypominające mi bardziej język czeski niż polski.
Jak wiadomo było to pod koniec IX wieku, wiara w jeden język prasłowiański jeszcze w VII wieku wydaje mi się w świetle tego co najmniej dziwaczna.
A łaciną słowiańską jest dla mnie bardziej starosłoweński-połabski w którym wół-byk to guniec, a ogień to wudjen.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Nie możesz ściągać załączników na tym forum